facebook!
Pasja e-moll 2012

Historia

    

 

     Spektakl powstał w 2006 roku w Miastku. Zwyczajny styczniowy dzień, mały pokoik w bloku, pianino, kochana rodzina (może jeszcze śpi albo już śpi), sąsiedzi za ścianą, a tu nagle…, jak grom zabrzmiało - JEZUSA UKRZYŻUJ, JEZUSA UKRZYŻUJ… UKRZYŻUJ GO (tonacja e-moll – stąd część tytułu). Od razu powstała koncepcja kolejnej piosenki – Wybrał 12-stu… Wtedy pojawił się pomysł. Zaświtała myśl: a może musical? I stało się!

     Na projekt zareagował z wielkim entuzjazmem ks. Tadeusz Kanthak, który był w tym czasie wikariuszem w Parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Pile. W rozmowie telefonicznej padły pamiętne słowa „Mazur przyjeżdżaj i działamy…”. Tak zaczęły się próby, pojawili się fantastyczni młodzi ludzie, pojawiały kolejne piosenki, rodziły się nowe pomysły, aż powstała pierwsza wersja i pierwszy spektakl.

     Jeszcze w trakcie pisania wielokrotnie budziły się obawy: czy ludzie nie uciekną z Kościoła? Czy są gotowi na tę formę? Przecież można nazwać ten spektakl ROCK OPERĄ! Rytmizowane części utworów, perkusja, gitara solowa, pantomima, gra światłem... to wszystko pobudza zmysły, działa na wyobraźnię.

     Pierwszy spektakl był najtrudniejszy, ale okazało się, że obawy były bezpodstawne. Udało się! Radość była ogromna. A to wszystko za sprawą, wcale nie profesjonalnych wokalistów i aktorów, a za sprawą młodych ludzi z otwartymi sercami. Ludzi, którzy wcielając się w rolę, przeżywali historię miłości w sposób dla każdego inny lecz tak samo piękny, tak samo prawdziwy. Na koniec łzy i żal końca pracy. Choć było naprawdę ciężko, było warto.

     Każdorazowo miał być to ostatni raz lecz stało się dokładnie odwrotnie. Corocznie kolejne spektakle odwiedzały: Piłę, Miastko, Słupsk. W 2009 roku Pasja e-moll została ugoszczona przez Duszpasterstwo Akademickie na Winiarach w Poznaniu. Nad wszystkim czuwał (również robił pamiętne kanapki) duszpasterz DA ks. Tomasz Kulka. Z wielkim entuzjazmem pomagali również: Marysia Urbaniak, która była odpowiedzialna za przygotowanie chóru i dyrygowanie nim podczas spektaklu, Tomek Poniży i Gosia Szultz, którzy pracowali z aktorami oraz Paweł Sobczak (złota rączka), który zajmował się sprawami oświetlenia i niezliczonymi innymi technicznymi aspektami, o których się nawet filozofom nie śniło ;). Tym razem także uczestnikami nie byli zawodowcy, ale jakże skromni - WIELCY ludzie. Pełni determinacji i poświęcenia, zaangażowania i radości, zmęczeni ale gotowi do pracy. Pokonywali kolejne fazy przygotowań, które zostawiały w każdym trwałe wspomnienia. Do dziś gest „Piłata” (rola grana przez Roberta) – przywraca wszystkim miłe wspomnienia i uśmiech.

     Oczywiście, w 2009 roku to również miało być jednorazowe ukazanie tego spektaklu widzom z Poznania, jednak w niedzielę Palmową 2010 roku, w kościele pod wezwaniem Św. Stanisława Kostki na Winiarach ponownie została wystawiona Pasja e-moll. I tu znowu miał nastąpić definitywny koniec… lecz po raz kolejny był to nowy początek tej kompozycji, ponieważ juz w kolejnym roku mieszkańcy Poznania mieli okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu.

 

     Nie wiadomo ile jeszcze spektakli przed nami, ale wiem, że ta historia i bez przedstawień będzie trwała, bo jest to historia miłości…

Miłości, która nigdy nie zginie.