facebook!
Pasja e-moll 2012

Slow kilka o...

 

 

"Rewelacja pod każdym względem. Piękna muzyka, słowa, śpiew, gra aktorska. Jestem pod ogromnym wrażeniem J Pozdrawiam serdecznie. Chwała Panu."

Ada

"Pamiętam początek tej historii .. pierwszy występ w Pile, łzy szczęścia i zadowolenia. Tego się nie zapomina.! ;)"

Weronika

 

"Pomimo iż myśl przewodnia Pasji e-moll jest niezmienna, ponieważ opowiada o drodze Jezusa Chrystusa i Jego poświęceniu za nasze życie wieczne co roku przeżywam ją w zupełnie inny sposób. Tworzą ją w większości te same osoby jednakże pojawiają się także nowi ludzie. Gdy zabrzmi ostatnia pieśni uświadamiam sobie, że pomimo wszelkich przeciwności jakie napotykamy w trakcie przygotowań warto przetrwać te momenty, aby pokazać ludziom jak wielką miłością darzy nas Bóg."

Mariusz Szczepański

 

"Pierwszy raz, jak byłem na Pasji, było to w roku 2009. Poszedłem wraz ze znajomymi. To co usłyszałem i zobaczyłem totalnie mnie oczarowało. Pokazanie tej historii Miłości Boga do nas ludzi w taki nietuzinkowy sposób spowodowało pewien szok. Nigdy tak nie myślałem o tym wszystkim. Chwytające za serce, angażowało mnie całego jako słuchającego-oglądającego. Aktualnie mam ten zaszczyt brać czynny udział w Pasji. Teraz myślenie o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, o cudzie potężnej Miłości jest o wiele częstsze z powodu prób i zaangażowania w tenże projekt."

Janek Kosmala

 

"Początki były trudne. Nie miałam żadnych wątpliwości na temat czy chcę brać w tym udział czy nie. Liczyłam na to, że Pasja znacząco wpłynie na moje życie, na relacje z Panem Bogiem i z ludźmi. Miałam nadzieję, że wytworzy się miedzy nami w DA nierozerwalna więź, że wszyscy się przed sobą otworzą i poczujemy „dobrze że jesteś” naprawdę. Chciałam czuć się potrzebna, bardzo pragnęłam brać udział w czymś co nazywane jest „Historią miłości”, bo miałam nadzieję, że ta miłość w nas zagości.

Owoców mojego udziału w Pasji e-mol jest sporo:

  • Odkryłam, że jestem elementem zespołu, że udaje się nam tworzyć jedność. Każdy z nas jest takim elementem bez którego Pasja mogłaby istnieć, ale nie byłaby już tą samą Pasją.
  • Na mojej twarzy częściej pojawiał się uśmiech. Mimo zmęczenia próby sprawiały mi ogromną radość.
  • Próby i przygotowania, a także sama Pasja pozwoliły mi na wzrastanie w wierze, oraz dojrzewanie społeczne.
  • Rozwinęłam się troszkę muzycznie, więcej słyszę, więcej czuję, wielu rzeczy stałam się bardziej świadoma.
  • Były takie chwile, gdy nasza wspólna praca była bardzo owocna i bardzo satysfakcjonująca.
  • Pierwszy raz od kiedy byłam w zespole „dobrze że jesteś” było takie przepełnione miłością do bólu, ludzie spojrzeli mi prosto w oczy, niektórzy specjalnie podeszli do mnie żeby mi to powiedzieć.
  • W czasie występu towarzyszyły mi tak cudowne uczucia, że miałam ochotę każdego z osobna przytulić, każdego pocałować i każdemu powiedzieć, że strasznie się cieszę że są.
  • Ogarnęło mnie uczucie, że to ogromna łaska móc przekazać innym tę historię, że robimy coś naprawdę ważnego. Uśmiech na twarzach ludzi, którzy byli na Pasji był najwspanialszą nagrodą jaka mogła mnie spotkać.

Zarówno cała droga – wszystkie próby i maratony, jak i cel – sam występ zaowocowały.

Podsumowując Pasja wprowadziła do mojego życia mnóstwo radości, życiowej mądrości, miłości, ciepła, była dla mnie źródłem energii we wszystkich ciężkich chwilach i połechtała moje ego, dzięki Pasji poczułam, że jestem kimś ważnym nie tyle w samej Pasji, co w życiu wielu osób. Gdzieś w środku, we mnie również nastąpiła wewnętrzna przemiana. To znaczy, że MIŁOŚĆ zagościła i zadziałała i bardzo się cieszę, że tą MIŁOŚCIĄ mogłam się podzielić."

Za to wszystko chwała Panu
Agata Drabarek